czwartek, 18 czerwca 2015

STEVE
…
vPełne imię: Steven Endresenv
vPochodzenie: Norwegiav
vData urodzenia: 17 wrzesień 1995 (38 lat)v
vZawód: starszy sierżant instruktor SSPv
vStan cywilny: Wdowiecv
vTemperament: Cholerykv
vŚrodek transportu: YAMAHA FZ1v
…
.:Charakter:.
            Wszędzie tam, gdzie potrzebne jest szybkie podjęcie (również niepopularnej) decyzji, przydaje się Jego tupet i charyzma. Bez problemu oddziela rzeczy ważne od mniej ważnych, przydzielając innym zadania, motywując ludzi do wytężonego działania, a w obliczu buntu – usuwając z osi wpływów osoby oporne. Dość często razi Jego apodyktyczny charakter, przedkładanie monologu nad dialog i narzucanie innym swojej woli. Steven ma też odznaki nałogowoego pracoholizmu. Rzadko potrafi zrozumieć, że inni mogą nie podzielać jego umiłowania ciężkiej pracy i ryzykownych projektów. Reaguje wręcz alergicznie na sprzeciw. Jednak to, czego tak naprawdę nie tolerują u innych, to tchórzostwo i służalczość. Jeśli zatem zależy ci na szacunku z Jego strony, nie bój się przedstawić własnego zdania w sposób jasny i precyzyjny. Nie oczekuj zrozumienia swoich uczuć ani ckliwych rozmów o dręczących Cię problemach. Jego charakter jest równie inspirujący, co wymagający. Czasami bywa męczący, manipulujący, budzi opór i lęk. Niecierpliwy, niezdolny do przyznania się do popełnionych porażek. Solidarny i wierny towarzyszom SSP.



.:Historia:.
Wstąpił do wojska jako świeżo upieczony inżynier mechatroniki co wzbudziło zdziwienie wśród grona najbliższych znajomych Stevena nie znających ukrytych pragnień przyjaciela. Posłusznie wykonywał rozkazy w wolnym czasie testując broń oraz próbując ulepszyć otrzymane modele. Poprzez sumienność i pracowitość został szybko awansowany zdobywając szacunek a nawet własną drużynę, z którą Steven zżył się jak z braćmi.  Wojna odcisnęła swoje piętno, poprzez obrazy mocno zakorzenione w głowie mężczyzny i mimo, iż odnalazł wśród garnizonowych pielęgniarek swoją kandydatkę na żonę, nigdy nie przestać budzić się w nocy z powodu nawiedzających koszmarów. Czuł się odpowiedzialny za każdą śmierć żołnierza, którą zdążył ujrzeć. Wojna na wschodzie trwała dalej, jednak jej stan się ustabilizował na tyle, iż Steven mógł wrócić z narzeczoną do domu, próbując żyć jak normalna rodzina. Nikt nie rozumiał Jego pragnień i obaw tak jak robiła to Anne, potrafiła wyczuć Jego nastrój i uspokoić, gdy nerwy brały górę. Mimo, miłości którą Jej dawał nie był w stanie dać jedynej rzeczy na której tak bardzo zależało Jego ukochanej. Długo starali się o dziecko szukając w sobie nawzajem winy.
Steven czując presję i niewypowiedziany żal w oczach Anne postanowił przygarnąć malucha, chcąc uratować przynajmniej jedną istotę z sierocińca, do którego kiedyś należała sama Anne. Wtedy jeszcze nie wiedział, że bierze pod swój dach zaraze, początek Jego problemów. Przybranego syna Jacoba pokochał jak własnego, pokazywał mu świat, uczył wszystkiego od pierwszych kroków. Przez kilka lat stanowili w trójkę najszczęśliwszą rodzinę na świecie, jednak szczęście zawsze się kończy i tak również zdarzyło się w ich przypadku. Jacob wpatrzony w ojca chciał spędzać z nim każdą chwilę, to jemu pierwszemu opowiedział o swoich problemach, nie miał przed nim tajemnic. Zapałki, iskierki, rozpalanie ogniska zaczęło się tak niewinnie, wszystko wydawało się w porządku. Matka zawsze brała stronę syna i mimo karcących słów ojca chłopak miał wszystko czego potrzebował. Nie miał tylko rówieśników, zawsze był gorszy, słabszy, mniej wygadany przez co był nietolerowany przez kolegów z klasy. Stwierdzam chrobę neurologiczną, dowiedzieli się od dyrektora i wtedy zaczęła się żmudna wędrówka po lekarzach, artykułach i książkach, które małżonkowie wręcz pożerali szukając złotego środka. Im bardziej ich syn się ujawniał przez ludźmi, tym bardziej rosła fala nienawiści, strachu i zazdrości, która tylko podsycała zapędy Jacoba. Był w końcu doceniony, a jeśli ktoś tego nie rozumiał był szybko uciszany. Jacob stawał się agresywny, potrafił podpalić ławki by uciec z lekcji, przypalał dziewczynom ubrania, stał się wobec ludzi nachalny a jego ciekawość wprowadziła go w świat używek. Steven często się z nim kłócił i wydawać się mogło, że nie było dnia w którym chłopak nie słuchał długich kazań rodziców. 
 Przełożeni Stevena, mimo Jego usilnych prób tuszowania umiejętności syna, zaczęli naciskać na niego chcąc wcielić chłopaka jako żywą broń do armii.  Steven odmawiając stanowczo nagrabił sobie mianem niewiernego wobec wyznawanych przez wojsko zasad, w które kiedyś tak usłużnie wierzył. Cofnięto mu odznaczenia a Jego samego zdegradowano. Mimo wszystko, mężczyzna dalej usilnie chronił syna przed otaczającym światem. 
W wieku 36 lat, zdarzył się cud i Anne zaszła w ciąże, Jacob rzucił starych znajomych a cała trójka wyprowadziła się z miasta chcąc zostawić całe zło za sobą. Wydawać się mogło, że wszystko zaczyna się układać do czasu wakacji, które postanowili spędzić w górach.  Jacob jako szesnastolatek, cały czas popisywał się swoimi umiejętnościami, nad którymi pracował całymi dniami dochodząc do znakomitej precyzji. Zatrzymali samochód na stacji, gdzieś na odludziu.  Steven co chwilę sprawdzał stan małżonki, traktując ją z ostrożnością i delikatnością, o którą nikt nie podejrzewał  gburowatego sierżanta.

Zostawił ich w aucie tylko na pięć minut, w których wyskoczył na krótkie zakupy. Pamięta każdy szczegół jak dziś - puszka coli dla Jacoba, zapas chusteczek, kabanosy i karmelki dla wiecznie głodnej ciężarnej Anne. Przy kasie otyły sprzedawca z brudnym podkoszulkiem i czerwoną czapką z logiem mcdonalda lustrował na wskroś przyjezdnych. Krótki moment i zapach spalenizny, Steven odwraca wzrok i widzi dym, czarny dym wszędzie pełno dymu. Źródłem tej szarej gęstej lotnej papy jest Jego stary pickup, którego dach wychyla się nieśmiało zza płomieni. ANNE, JACOB.. produkty  wypadają mu z ręki a zanim sprzedawca zdążył uchylić usta, Steven biegnie na pomoc, jest blisko. Szarpie klamke drzwi od bliższej strony pasażera i chwyta płonące ciało Jacoba, łapie go w miejscu w którym niegdyś miał podkoszulek i wyciąga go z auta. Chłopak nie przestrzega zasad, ma gdzieś pasy więc silne wyszarpnięcie z auta poszło dość łatwo, po chwili leży na ziemi a ręka nakrywa się pulsującym bólem o którym Steven nie zdążył pomyśleć. Poparzenie stłamszone przez mocną dawkę adrenaliny uniemożliwia mu otworzenie rozpalonych przednich drzwi, do której przyczłapał zasłaniając łzawiące od dymu oczy. Krzyczał jej imię, widział Jej twarz, siedziała spokojnie tak jak ją zostawił, jedna ręka spoczywała na brzuchu druga powędrowała w stronę zamkniętego okna. Pasy, przeklęte pasy dlaczego kazał je zapinać, przecież nie musiała ich mieć. Nie myślał o niczym tylko o niej i wtedy stracił przytomność. Obudził się w szpitalu, Jego życie przez kolejne miesiące przypominało wegetacje rozdzieloną etapami bolesnej rehabilitacji z powodu poparzenia najwyższego stopnia i utraty większości skóry. Nie wiedział co się stało, wiedział tylko kto był sprawcą tego wszystkie – Jacob. Powtarzał sobie to tyle razy, że jego słowa krążyły w myślach niczym mantra. Zakazał mu używania umiejętności a on Je zlekceważył. Wojsko ze względu na zasługi ofiarowało mu możliwość leczenia w jednostkach wojskowych, dzięki czemu na prawej dłoni wszczepiono mu syntetyczną odporną na wysoką i niską temperaturę, skórę. Z dnia na dzień, tłamsił w sobie uczucia zamykając się na wszystkich dookoła. Po kilku miesiącach wrócił na miejsce wypadku prowadząc swoje małe śledztwo. W międzyczasie wstąpił ponownie w szeregi mundurowych i już po krótkim stażu dostał propozycję współpracy z jednostkami SSP  do których niedługo potem wstąpił i uzyskał miano starszego sierżanta. Nienawidził tej choroby i tego co robiła z ludźmi, chciał resocjalizować i leczyć, jednak dość często Jego metody zaprowadzania porządku i transportu do obozu były dość brutalne, szczególnie w stosunku do czerwonych, których nienawidził szczerze. Znał temperamenty i charaktery ludzi każdego koloru, studiował ich naturę przez co stał się instruktorem rekrutów a w skrajnych wypadków łowcą nagród, często nie zgarniając nawet honorarium za wykonaną robotę. Spotkał się z Jacobem raz, kilka miesięcy po wypadku. Przybrany syn śledził go potrzebując rozmowy i zrozumienia, nie pamiętając kompletnie co się wydarzyło. Steven był nieubłagany zarzucił mu winę i z lufą na skroni obiecał, że kolejne spotkanie skończy się dla syna tragicznie. Zaślepiony nienawiścią i żądzą zemsty nie dopuszczał do siebie myśli, iż chłopak może być niewinny.  Przerażony i samotny nastolatek uciekł, już więcej nie wchodząc w drogę bezlitosnemu ojcu, który dopiero po ochłonięciu zrozumiał jaki błąd popełnił. Pragnął kontaktu z Jacobem i przebaczenia jednocześnie obawiając się, spojrzenia mu w oczy. Błyskające w oczach ogniki tak bardzo przypominały mu o śmierci Anne i ich nienarodzonego dziecka, że znienawidził wszystkich kolorowych.
…
vZłapie Cie jeśli tylko uzna Cię za zagrożenie.v
vTrenuje i majsterkujev
vNie ma pojęcia,że Anne należała do pomarańczowychv
vWstępuje w szeregi ryzykantówv
…
Podobizna: Andy Whitfield 
KP może kiedyś edytuje, jak na razie nie mam weny.
Powiązania mile widziane, zarówno postacie wymienione w historii jak i jakieś przypadkowe jestem otwarty/ zapraszam do wątkowania  (jednak z tym bywa, że się ociągam).

Ja i Steve witamy was serdecznie ;)

środa, 17 czerwca 2015

Flower warrior ♪





I won't go to my grave, until the difference is made.



RUKKAKO  
       ISHIKAWA






     18 lat        14.02        160cm        45kg


     POMARAŃCZOWY



To nie tak, że to zły człowiek. To na prawdę dobra istota. Nie lubi używać swoich mocy dla zabawy. Robi to żeby zmieniać świat. Żeby go naprawiać. Przywrócić do porządku, jaki panował przed wybuchem choroby. Ale co może zrobić jeden człowiek?





Rodzina odrzuciła. Kot przygarnął. Błąkają się razem. 

Pieniądze? Kontrola umysłu. Łatwo wyłudzać w ten sposób.

Wygląd? Filigranowość, delikatność, zwiewność w białej sukience i czarnych botkach. Zawsze z wiankiem na głowie. Makijaż znikomy. Włosy długie, rozpuszczone, tak różowe. Piękno naturalne.

Zgnilizna nabyta. Oszust. Złodziej.

Pozornie zbyt delikatna istota na walkę.

Faktycznie potrafi użyć pięści.




 

 


Dużo miłości.
Za mało nienawiści.

Oddanie, lojalność. 
Samodzielność.
Zwinność, szybkość, lekkość.
Zachrypnięty, wysoki głos.
Racjonalne myślenie.













Marzy o idealnym, spokojnym świecie.
Nazywa siebie nieszkodliwą terrorystką.

Korzysta ze swojej zdolności żeby wykradać informacje, które wykorzystuje.
Geniusz informatyczny, choć nie wygląda.
Szybko biega i się wspina, sukienka w niczym nie przeszkadza.
Szuka innych samotników, żeby stworzyć oddział terrorystyczny.
Pragnie jedynie pokoju.









W końcu to dobra hermafrodyta.
Tylko zagubiona we własnym umyśle i tym okrutnym świecie.







POWIĄZANIA


W wieku szesnastu lat przyjaźnił się z niebieskim, który skradł Rukkako serce ze wzajemnością, jednak do wyznań nigdy nie doszło. Być może nie zdążyli, a może nie chcieli. Ich znajomość została brutalnie przerwana przez atak SSP. Nie wiedząc co robić rozbiegli się w dwie różne strony i kontakt urwał się na kolejne dwa lata, po których spotkali się ponownie, zupełnym przypadkiem natrafiając na siebie w mieście.




From time to time, there arise among human beings, people who seem to exude love, as naturally as the Sun gives out heat.



Kolor na czacie FFA6EC
Gg 54393746
Może ulec zmianom.
Teksty z piosenki Our Last Night "Sunrise".
Zapraszam do wspólnych wątków, jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje~

piątek, 12 czerwca 2015

Hit the lights.


Gregory  "Patch" Stevenson
»fc: Drew Roy« kontakt: gg: 19359603
| 07.07 | 
| 17 lat |
| Żółty |
| Wolny |
| Heteroseksualny |
| Pan idealnie idealny |
| Pochłaniacz energii |
| Bezsenne noce |
| Rozwiązuje problemy | 
| Buntownik |
| Miłośnik kotów |
| Zapalony komputerowiec |
| Popala |
| Praliny czekoladowe |
| Drażni go zapach wanilii |
| Jest uczulony na orzechy |
| Na nadgarstku nosi rzemyk |
| Prowadzić samochód - umie |
| Motor też |
| Ryzykant |
| Biega |
| Kucharz wyborowy |
| Ma rodzeństwo, ale go nie zna |
| Wiecznie uśmiechnięty |
| Nieźle śpiewa |
| Zaufaj mu, jest inżynierem |
| Umie posługiwać się bronią palną |
| Często od kogoś obrywa |
moce | wygląd
charakter | historia

Został mu przydzielony kolor żółty. Elektokineza jest jego konikiem. Jest w tym już całkiem niezły, chociaż czasami zdarza mu się 'kopnąć' kogoś prądem, kiedy go dotknie. To wszystko zależy od tego, czy uda się komuś wytrącić go z równowagi. Używanie jego mocy, często zależne jest od jego humoru, tak to już działa. Chcesz żeby rozbroił dla ciebie jakiś elektryczny zamek? Proszę bardzo. Tradycyjnymi sposobami też potrafi to zrobić, bez używania mocy. Im więcej pobierze energii od czegoś, tym dłużej czasu może spędzić bez snu. Nox.
~*~
Dobrze zbudowany i umięśniony nastolatek. Szkoła życia w terenie zmusiła go do poprawienia swojej kondycji, która w dzieciństwie nieźle kulała. Na głowie ma wieczny chaos czarnych niczym smoła włosów. Równie czarne rzęsy okalają jego oczy w kolorze brązu. Blada cera; gładka skóra; zgrabny tyłek; 190 cm wzrostu; powalający uśmiech. Ma kilka swoich ulubionych ubrań, w tym brązowe, znoszone już trapery, które podobno "przynoszą mu szczęście".

My heart is an adventurer

I’m awake, no I’m not scared,
Shot an apple off my head
Fire and ice, all in between
Of this world, and all unseen
No one knows just why we’re here
Embrace the doubt and face the fear

I am fire.
Tańczące postacie przywdziane w czerwone, żółte i pomarańczowe barwy, radośnie skaczą, zmieniając się w płomyki. Gotowe zatańczyć wszędzie, oszałamiając cię swoim pięknem w prostolinijności. Na twojej skórze, podczas namiętnego tanga, zostawią po sobie trwałą pamiątkę, pieszcząc twoją skórę gorącym żarem. Niekontrolowani, potężni, niebezpieczni. Z ogniem się przecież nie igra. Zabójczy płomień, niszczący domy, zostawiający stałe obrażenia, a jednak dający ciepło i poczucie domu. Dobroć i zło zmieszały się w jedno, pozostając neutralnym żywiołem, ale zdecydowanie najpotężniejszym z całej czwórki. Gdzie wiatr zawieje, tam się przechyli, wyrządzając szkody lub niosąc zbawienie. Lepiej mieć go za swojego sojusznika, choć i tak wyznaje własne zasady, kurczowo trzymając się swoich poglądów. Jedna kropla nie da rady go powstrzymać, zgasi pojedynczy płomyczek, ale serce nadal będzie się żarzyć. Płonąc swoim blaskiem i emanując siłą. Jedynie strumień może go całkowicie zalać, przytłamszając, ale rzadko kiedy go dosięgnie. Pamiętaj, nigdy nie podsycaj ognia. Zamieni się w istnego potwora, który dosięgnie nawet wierzchołków drzew, starając się podbić świat, swoją ambicją. Zniszczy wszystko i wszystkich na swojej drodze, aby dopiąć swego. Po trupach do celu. Przytłamsisz jego spokój oraz dobroć, zastępując je barwnymi, krwistymi wizjami, które są równie czerwone jak jego płomienie. Rozpalisz w nim nadzieję, podsycisz i nakierujesz na właściwą stronę, a zniszczy na swojej drodze wszystko, kierowany twoimi poleceniami. Jeśli tylko potrafisz go kontrolować i się z nim obchodzić. Da się omamić, chwilowo ulec, ale w końcu postawi na swoim, zostawiając na tobie swój znak. Bo to niebezpieczny taniec, pełen pasji i śmierci. Zestawisz ze sobą parę ognisk, a będą stanowić najniebezpieczniejszą istotę na świecie, nawiedzającą cię w twoich koszmarach i uwalniając okrzyk bólu z twojej piersi.
I am death.


ANDREA BLACK
Powszechnie Andy; dla brata Annie —— 17 lat —— 10.06 ——  Kanadyjka —— Czerwona —— Niebezpieczna —— Wolna —— Serce to tylko mięsień bijący wbrew naszej woli —— W jej mniemaniu nie zasługuje na miłość —— Agresywna —— Brutalna —— Impulsywna —— Odważna —— Pewna siebie —— Uparta —— Często nuci coś pod nosem —— Sarkastyczna —— Zbyt często wzdycha i wywraca oczami z irytacji —— Z początku nieufna —— Dominująca —— Wyższość —— Silna psychicznie —— Wytrzymała na ból —— Prowokacyjna —— Tupet —— Ciemne włosy, czarne oczy, czarna dusza —— Nie lubi tracić nad niczym kontroli —— Karate & Taekwon-do —— Nigdy nie miała w rękach broni —— Ojcobójczyni —— Młodszy brat w obozie, musi go wydostać —— Nikt nie widział jej, gdy płakała —— Chwile słabości jej się zdarzają —— Zosia-Samosia ——Działa na własną rękę —— Czasem nierozważna —— Szybkie decyzje —— Ambitna —— Po trupach do celu —— Brak kultury —— Prawo pięści —— W obozie była 3 lata —— Uciekła podczas przewozu Czerwonych do innego obozu —— Wojownik —— Obrażenia jej nie straszne —— Łatwo ją wytrącić z równowagi —— Uwielbia hiszpańską gitarę i rocka —— Może zasnąć wszędzie —— Energiczna —— Czujna —— Nie pogardzi alkoholem —— Nieustępliwa —— Kłótliwa —— Zawsze stoi przy swoim —— Z jej ust jeszcze nigdy nie padło słowo "przepraszam" czy "proszę" —— Świetnie ukrywa uczucia —— Wiecznie chodzi w poniszczonej, za dużej, czerwonej koszuli w kratę - pamiątce po przyjacielu, któremu nie udało się wydostać z obozu —— Sokoli wzrok —— Nienawidzi zimna —— Częste koszmary —— Mówi przez sen —— Rzadko się uśmiecha —— Umyślnie odpycha od siebie ludzi —— Czasem zgrywa Zielone Niewiniątko ——Instynkt samozachowawczy —— Baczny obserwator —— 171 cm wzrostu —— Nie lubi gdy ktoś jej grzebie w głowie —— Boi się Pomarańczowych, choć zgrabnie to tuszuje —— Zawsze ma przy sobie zapalniczkę —— Potrafi prowadzić samochód —— Nie kontroluje pirokinezy w pełni —— Stara się stawiać mentalną barierę przed swoim umysłem —— Nie dzieli się wspomnieniami ——Szybko biega, wspina się na drzewa, pływa —— Majstruje przy silnikach samochodów —— Tik nerwowy —— Urodzony myśliwy *joke*


------
FC: Caitlin Stasey
Cytaty z piosenki "I awake" - Sarah Blasko
GG: 50964179
Kolor do wątków - RED

Can you feel my heart?

It's too cold outside
For angels to fly
An angel will die
Covered in white
C H R I S T O P H E R    B A N E


Dla przyjaciół Chris | Pomarańczowy | 18 lat | Wolny | Nie potrzebuje dotyku, żeby kontrolować twój umysł | Szybko biega | Silny i zwinny | Nałogowy palacz | Dusza  towarzystwa | Podrywacz | Łamacz serc | Biseksualny | Pan Artysta | Umie grać na fortepianie | Dominujący | Bogata była rodzina | 187 cm wzrostu | Czekoladowe, roztrzepane włosy | Intensywnie niebieskie oczy | Jasna karnacja | Zadziorne spojrzenie | Uśmiech, który zwala z nóg | Seksowna chrypka w głosie | Pewny, szybki chód | Skórzana kurtka | Miłość nie istnieje | Zdecydowanie zły chłopiec | Uwielbia koty | Ma szkicownik | Wzrok sokoła | Rysowanie jego pasją



Bardzo trudno jest przejść obok niego obojętnie. Wygadany, nietaktowny i sarkastyczny. Odpowie na każdą zaczepkę czy uwagę, zawsze musi dorzucić swój komentarz, nawet wtedy, a może szczególnie wtedy, kiedy jest to niestosowne. Swoją arogancją doprowadza do szału. Buntownik. Uwielbia łamać wszelkie zasady i normy, w pewien sposób nakręca go to do dalszego działania. Perfekcyjny kłamca, potrafiący wykorzystać swój urok w stu procentach. Inteligentny, bystry i sprytny. Umie słuchać i patrzeć. Zabawny. Rozkręci każde towarzystwo, nie raz głupimi żartami rozluźnia atmosferę. Emocjonalny. Najpierw robi, potem myśli, przez swój wybuchowy charakterek wplątał się w niejedną bójkę. Sprawia wrażenie człowieka, który nie ma serca, co jest jednym wielkim kłamstwem, choć nie chce się do tego przyznać. Lepiej, żeby ludzie mieli Cię za totalnego dupka, tak jest łatwiej. Mało kogo do siebie dopuszcza. Bo ludzie to potwory. I kropka. Nie lubi znęcania się nad słabszymi, brzydzi się nietolerancją. Odważny, wytrzymały na ból. Na tym świecie trzeba być silnym, żeby przetrwać.


Dodatkowe umiejętności :
| Prowadzi samochód i motor |
| Potrafi rozpalić ognisko bez zapałek i zapalniczki |
| Dobrze pływa |
| Robi wytrych | 
| Umie się wspinać |
| Przeciętnie gotuje |
| Posługuje się bronią palną i wszelkiego rodzaju nożami |
| Potrafi łowić ryby |
Przeszłość | Powiązania | Wątki
 ___________________________________________________
Wizerunek : Logan Lerman
KP może ulec zmianie
Cytat pochodzi z piosenki Eda Sheerana The A team
GG: 53257937
Kolor na chacie

czwartek, 11 czerwca 2015

Fabuła


Rok 2033, Stany Zjednoczone 
Wszystkie dzieci w wieku od ośmiu do czternastu lat zostały zarażone chorobą, zwaną OMNI, wiele z nich zmarło z jej powodu. U tych, którzy przeżyli zaczęły się przejawiać nadnaturalne zdolności, które podzielono na pięć kolorów. Zieloni, Niebiescy, Żółci, Czerwoni i Pomarańczowi. Zaczęto wywozić dzieci do Obozów Rehabilitacyjnych, choć nie da się z tego wyleczyć, jak powszechnie wszyscy uważają. Dorośli po prostu się ich boją, chcą się pozbyć potworów z własnego domu. Doszło do tego, że wydają je w ręce strażników SSP i nie chcą zachodzić w ciążę, przerażone nadnaturalnymi zdolnościami. Traktują je jak zwierzęta, a nawet jak przybyszów z obcej planety, niezdolnych do uczuć, postrzegając ich jako maszyny do zabijania. Łowcy Nagród bez zahamowań oddają niewinne i przestraszone dzieci, które same muszą nauczyć się kontrolować swoje umiejętności, w łapy SSP i wywożąc z powrotem do Obozów. Błędne koło. Obóz, ucieczka, Obóz. Niektórym jednak udało się na dobre z niego wymknąć ukryć, żyjąc na własną rękę, uciekając, nie zagrzewając nigdzie stałego miejsca, bo cały świat jest przeciw nim. Jednym z nielicznych, bezpiecznych schronień jest East River, obóz położony w Wirginii, przy jeziorze Prince. Starają się tam stworzyć własne społeczeństwo, pozbawione wrogich spojrzeń dorosłych, znajdując nową rodzinę, w której nie różnią się od innych.
Czarny jest ich kolorem, jednolitym.
Kolorem symbolizującym nowe życie.
Moc.
Potęgę.
Zgubę.
Czarną przepaść.
Bezdenną otchłań.
Bo nic nie jest takie proste jak się wydaje, a czerń nie zapowiada się zbyt kolorowo. 

Kolory


Kolor: Zielony.
Klasyfikacja: Mało szkodliwi.
Umiejętności: wielka inteligencja; pamięć fotograficzna; łatwość konstrukcji nowych urządzeń; geniusze w najróżniejszych dziedzinach; łamacze kodów; znawcy komputerowi.
Słabe strony: Nieznane.
Stan: Często spotykani.


Kolor: Niebieski.
Klasyfikacja: Niebezpieczni.
Umiejętności: Telekineza.
Słabe strony: Nieznane.
Stan: Często spotykani.


Kolor: Żółty.
Klasyfikacja: Niebezpieczni.
Umiejętności: elektrokineza - wpływanie na urządzenia elektryczne; łączenie cząsteczek tworząc np. pioruny.
Słabe strony: Nieznane.
Stan: Rzadkość.


Kolor: Czerwony.
Klasyfikacja: Bardzo niebezpieczni.
Umiejętności: Pirokineza; tworzenie ognia.
Słabe strony: Tiki nerwowe.
Stan: Większość wcielona do projektu "Jamboree".


Kolor: Pomarańczowy
Klasyfikacja: Bardzo niebezpieczni. Zagrażający życiu.
Umiejętności: Kontrolowanie umysłów - mogą np. oglądać czyjeś wspomnienia; pokazywać komuś w myślach obrazy; czytają w myślach; mogą narzucić innym swoją wolę; wymazać wspomnienia.
Słabe strony: Niektórzy muszą mieć bezpośredni kontakt ze swoją 'ofiarą' żeby użyć swoich mocy.
Stan: Prawdziwa rzadkość, większość z nich została zabita przez SSP.