wtorek, 30 czerwca 2015

I’m a teardrop in ocean of flames

See she has always been hopeless at hoping 
She has always cope badly with coping
And I never know when she is joking
She never lets anyone in



 K aren 
 M accon

Zielona

• 17 lat • 18.11 •
• Haker • Stalker • Komputerowiec • Pamięć fotograficzna • Ciągnie ją do techniki • Łamanie kodów to dla niej pestka jak dla każdego zielonego • Fascynacja • Inteligentna • Spokojna • Często coś buduje coś z niczego • Musi ciągle mieć coś w rękach • Razem z Charlesem uciekła od Ligi Dzieci • Nieprzystosowana do życia w terenie • Teraz należy z nim do plemienia • Kiedyś wierna Lidze • Aktualnie słucha się tylko jednej osoby • Rzuciła się w nieznane • Po przejściach • Podobno mało szkodliwa • Nie chce być słaba, chce być silna •  Trenuje z Charlesem, ale słabo jej to wychodzi •  Duży czyta - wychodzi z założenia, że im starsze książki, tym lepsze • Żujgum • Nie pamięta swoich rodziców • Zamknięta w sobie • Często rzuca jakimiś mądrymi tekstami • Obserwatorka •  Zabawna • Obraca się głównie w przez siebie dobranym towarzystwie - plemię • Kiedy coś się dzieje woli trzymać się z boku - tak na wszelki wypadek • Wyszczekana • Przeważnie jest szczera do bólu • Nie przepada za tłumami • Uparta • Uczy się prowadzić samochód •


Dorastała w sierocińcu. Względnie późno wykryto u niej OMNI. Do Ligi Dzieci dołączyła jako jedna z pierwszych dzieci. Próbowali ją tam szkolić, jednak nigdy nie wypuścili jej w teren. Żyła w zamknięciu programując różne rzeczy dla przełożonych i rozszyfrowując kody. Miała idealnie ułożone życie i bez gadania wykonywała każdy rozkaz, który otrzymała. Jej życie obróciło się o 180 stopni przez pewnego Czerwonego, który namówił ją do ucieczki. Zrobiła to z wahaniem. Na początku trochę tego żałowała, jednak w końcu zrozumiała, że poprzez ucieczkę została w pewnym sensie uratowana. W końcu może być wolna i nikomu nie musi podlegać. Wyjątkiem stanowi Charles, któremu jest wdzięczna za wszystko co zrobił, więc kiedy trzeba to go słucha. 




• 165 cm • 55 kg •  Brązowo-zielone oczy • Naturalnie brązowe włosy • Powinna nosić okulary, ale ostatnio jej się potłukły • Ma podłużną bliznę na prawym biodrze - pamiątka po operacji w dzieciństwie • Nie przejmuje się swoim ubiorem • Często ubiera się jak chłopak - koszule, koszule, koszule • Zawsze ma na rękach jakieś bransoletki • Naszyjnik - jedyna pamiątka po biologicznych rodzicach. • Uwielbia biżuterię • Rzadko się szczerze uśmiecha • Ma tatuaż •


We should stay here till late in the evening 
But she is always arriving or leaving
She never decides to believe in
The people who know her so well

~*~
| KP w edycji |
| Ktoś jakiś wątek, powiązanie, hm? Ja naprawdę nie gryzę c; |
| Kontakt: gg: 19359603 (ten sam co u Patch'a) |
| fc: Lucy Carless |

czwartek, 25 czerwca 2015

war never changes

HALE william HUNTER

17 lat • dwudziesty drugi listopada • Niebieski • wcale nie taki niebezpieczny • spostrzegawczy obserwator i słuchacz • zbyt często gada do siebie w myślach • pragmatyk • introwertyk • flegmatyk • samokontrola • zdystansowanie • racjonalne ocenianie •  nieufny i chłodny • cierpliwy • cichy • obiektywny • w wieku dziewięciu lat samodzielnie odkrył telekinezę  •  od czterech lat w ukryciu • jest w ciągłym ruchu • ale z drugiej strony jest leniwy • nie przepada za swoim drugim imieniem • syn pani psycholog; lubi analizować ludzi, ale dzielić się z nimi swoimi obserwacjami już niekoniecznie • uwielbia wschody i zachody słońca • potrafi zabić w ochronie • trochę dyplomatyczny • woli rozmowę od kłótni • całkiem przyjazny, ale zamknięty w sobie • zmęczony uciekaniem, zmęczony wojną • podróżuje z Lofn •  jak na taką różnicę charakterów, nieźle współpracują  • ostatnio dołączyła do nich Ruki • przez obserwację Żółtej rozwinął swoje umiejętności survivalu • całkiem dobrze opanował telekinezę  • nieco dłuższe i ostrzejsze kiełki; per wampir • roztrzepane, brązowe włosy • czarne jak noc oczy, często podkrążone • trochę piegów • sto siedemdziesiąt sześć centymetrów wzrostu • szczupły • w zmachanych glanach i przetartej kurtce • blizna na prawym policzku • tunele, ledwo widoczny septum oraz industrial • dwa paski okalające ramię jako tatuaż • nieśmiertelniki na szyi  • kręci się wokół niego kot 


powiązania | wątki 
[nie mam pojęcia, kto jest na zdjęciach.
ani gifach.
bo na gifach chciałam tylko pokazać telekinezę. 
tytuł z fallouta. 
gg: 52431893
powiązania, wątki - ktoś coś?] 

środa, 24 czerwca 2015

I only stick with you because there are no others.


 


Nie ma sensu pakować się w kłopoty. Zupełnie nieprzemyślane działania nie prowadzą do niczego poza niechcianą klęską. Dlatego właśnie trzeba unikać wszelkich sytuacji, które mogłyby wywołać zbędny niepokój. Nie należy podejmować ryzyka i próbować coś zdziałać. Nie powinno się robić i mówić tego, na co naprawdę ma się ochotę, zazwyczaj nie wynika z tego nic dobrego. Nie można być kontrowersyjnym, budzi to tylko ogólną dezaprobatę. Nie wolno pozwalać sobie na nieuprzejmość, by nie robić sobie wrogów. A przede wszystkim, nie wolno wychylać się z kryjówki.

No, chyba że będzie zabawnie.

 

 Już z daleka widać jak ułomne, łatwe do ominięcia pozory tworzy. Nie jest twarda, szczera do bólu, czy gotowa na wszystko, zwyczajnie stara się taka być. Wymyślone i pielęgnowane cechy nie stanowią żadnego muru między nią a resztą świata, są raczej grą pomiędzy tymi dwoma organami. Jak daleko można się posunąć, jak wiele z nich się nabierze? Jest nierozsądna, nieodpowiedzialna i nieostrożna, a jednak wciąż żywa., co zawdzięcza przede wszystkim Hale'owi. Jego opanowanie, rozsądek i ostrożność starczy za dwóch, a przy tym dobrze się dogadują. Ogromną pomyłką byłoby niedocenienie jej cwaniactwa i odwagi. Umiejętność szybkiego myślenia często ratowała ją z sytuacji bez wyjścia. Ludzi ocenia już przy pierwszym spotkaniu. Nie szuka konfliktów, jedynie kontrowersji. Lubi czuć się lepsza, ale wie kiedy należy uznać czyjąś wyższość. Niestety, zamilknięcie kiedy trzeba nie idzie z tym w parze. Nie znosi przesadnej ostrożności, irytujących pytań i zbytniej powagi. Bardzo chętnie się śmieje, często nie zachowuje się odpowiednio do swojego wieku. Nie doznała w życiu żadnych strasznych krzywd, a może po prostu nic jej specjalnie nie dotknęło. Dowiedziawszy się o chorobie, oznajmiła swojemu młodszemu bratu: Stary, wpadłam jak śliwka w gówno.
 
Siedem lat w harcerstwie nauczyło ją więcej, niż się spodziewała. Rozróżnia sporą większość roślin i zna ich zastosowania. Świetnie prowadzi samochód, choć nigdy nie zdobyła prawa jazdy. Sprawnie posługuje się niewielkim nożem myśliwskim, ale beznadziejny z niej wojownik. Potrafi szybko biegać, tylko kondycję ma słabą. Ma talent do naśladowania odgłosów zwierząt, zwłaszcza ptaków. Umie przewidywać pogodę. Jej imię należy do nordyckiej bogini strzegącej zapomnianych małżeństw.

 

+ + +

Serwus, cześć i czołem.
Wizerunek: Cara Delevingne
Cytat z piosenki Radiohead - All I Need
GG: 52540569
 
 

 
 

Zasady są po to żeby je łamać...


 A fire needs a space to burn
A breath to build a glow
I've heard it said a thousand times
But now I know
  

Alice Dammon

Alice - - nie lubi kiedy ktoś zdrabnia jej imię - - 15 lat - - 165 cm wzrostu - - ur. 13.07 - - Brunetka - - Brązowe oczy - - Czerwona - - Niebezpieczna - -  Uciekła  wieku 12 lat, podczas przewozu Czerwonych do innego obozu - - Uparta - - Odważna - - Ryzykantka - - Lubi grać ludziom na nerwach - - Piromanka - - Często podpala inne osoby dla zabawy (oczywiście w bezpiecznym stopniu) - - Towarzyska - - Pewna siebie - - Pełna energii (nie może długo wysiedzieć w jednym miejscu) - -  Pozytywnie nastawiona do życia - - Ogólnie przyjacielska i miła, lecz bywa sarkastyczna i opryskliwa - - Nie pozwala sobą pomiatać - - Nieufna w stosunku do obcych  - - Uważa, że nie ma rzeczy niemożliwych - - Zwinna i szybka - -  Potrafi grać na pianinie i skrzypcach - - Muzyka jest jej największą pasją - - Potrafi też rysować - - Bardzo dobrze panuje nad swoją mocą - - Nie lubi kiedy ktoś znęca się nad słabszymi - - Typ buntowniczki - - Imprezowiczka - - Nie pogardzi alkoholem - - Nienawidzi palenia papierosów  (chociaż wszystko dookoła pali z chęcią) - - Posiada nóż myśliwski (kradziony) którym doskonale potrafi się posługiwać - - Miewa halucynacje - - Lubi zwierzęta - - Wiecznie chodzi w swoich zniszczonych, czerwonych trampkach - -  Nie rozstaje się z czarną bandamką która zawsze jest zawiązana na jej prawym nadgarstku



___________________________________________________________
Wizerunek : Lily  Collins
Cytat : Linkin Park - Until's Gone
KP może ulec zmianie
e-mail : aliccce.d@gmail.com

Słowiańska krew..!

M a r z a n n a     L e ś n i a k

15 lat | Polka | pechowiec

pomarańczowa, ale udaje zieloną


Prawdziwej Marzanny obecnie nie zna chyba nikt. Dziewczyna kombinuje, kręci, udaje, gra, byleby tylko zabawić się jak najbardziej. Poznała się na ludzkich umysłach, potrafi nieźle manipulować innymi, a także wyciągać wiele informacji, nie używając żadnych większych zdolności. Przeciwnie, wykorzystuje jedynie logikę. Potrafi godzinami kłócić się, nie podnosząc głosu. Nie powinno się jej ufać, jeśli nie jest się jej przyjacielem. Jedynie wobec przyjaciół jest szczerą, innych wiecznie okłamuje i oszukuje, przez co z reguły jest tą, której nikt nie lubi. Nie przyzna się, że chciałaby być akceptowana. Nie widzi własnych wad. 


Od dziecka była przyzwyczajana do tego, żeby być tą najlepszą. Musiała najlepiej się uczyć, najładniej pisać w zeszycie, zawsze być idealnie ubrana.. Kto by tego chciał? Dzięki wychowaniu, jakie zaserwowali jej rodzice-Polacy, imigranci, ma się niemal za królową. Do tego wszystkiego dokłada się także jej wygląd. Nie ma co oszukiwać: Marzanna jest ładną dziewczyną. Ma jasne, szare oczy, buzię przypominającą kształtem serce, ładnie wykrojone usta i idealną skórę. Brązowe włosy sięgają jej do łopatek. Zafascynowana słowiańskimi klimatami, Marzanna często zaplata warkocz dookoła głowy, choć gdy dopadnie ją leń, po prostu nosi włosy rozpuszczone. Ubiera się tylko na biało i czarno, nie przepada za innymi kolorami.


Urodziła się w Stanach. Nigdy w życiu nie była ani w Polsce, ani w okolicach, ale mimo to czuje się czystej krwi słowianką. Niesamowicie interesują jej dawne, polskie wierzenia, przesądy, polski folklor.. Wszystko, co przypomina dawne czasy. Wie wiele na temat słowiańskich legend i stworów. Uwielbia także polską muzykę, choć nie wszystkie słowa rozumie: uczyła się polskiego, ale z wiadomych powodów musiała podarować sobie lekcje. Od tamtej pory nie miała z kim rozmawiać w swoim ukochanym języku. 


Trafiła kiedyś do obozu. Poznała tam Andreę, z którą szybko się zaprzyjaźniła. Jedynie na niej zależało młodej Polce. I tylko Andrea wiedziała, że Marzanna udaje zieloną. Kiedyś jednak przyjaciółka zniknęła, a córka imigrantów stała się jeszcze bardziej nieprzyjemną osobą. Z tęsknoty. 


Reszty dowiecie się dopiero podczas wątków. :3
Twarzy użyczyła Luxuria Astaroth.
  

niedziela, 21 czerwca 2015

Żyj tak, jakby jutra miało nie być.. Bo inaczej serio go nie będzie

-Ktoś ty?
-Nazywaj mnie jak chcesz.. Najlepiej Błękitna Artystka.
Scarlett Monti
Błękitna Artystka
Dla znajomych Scar/ 16 lat/ Kobieta/ Wolna/ Niebieska/ Rodziny brak/Od 5 lat błąka się tam, gdzie ją nogi poniosą, ale szuka towarzystwa/ Ma kilkanaście własnych "baz wypadowych"/ Roztrzepany wandal/

-Przy mnie tęcza jest czarno-biała.
Tak jest. Tęcza tylu barw nie ma co ona może umieścić na sobie w ciągu dnia. Rano ją zobaczysz z jej gęstymi i nie do ogarnięcia brązowymi włosami sięgającymi do połowy pleców, a jeszcze tego samego dnia tyle, że wieczorem spotkasz ją z włosami różowymi czy jeszcze innymi. Cud, że jej kudły jeszcze znoszą prawie cotygodniowe zmiany koloru.  Jej ubrania niezależnie jakie, od luźnych dresów i bluz po obcisłe rurki i swetry, zawsze są uwalone farbami bądź sprayami, a i tym od niej pachnie. Nie dziw się.  Jest typową artystką, która mierzy ledwo 1,65m i ma smukłą sylwetkę. Świat lustruje niebieskimi oczami, które dostrzegą nawet to czego nie powinny. Zawsze ma przy sobie zielono-brązową torbę, w której ma schowane pędzle, farby i najwięcej z tego wszystkiego spray'i i czasem zapasowe ciuchy.


 -Pozdrawiam strażników i powiadamiam, że długo tu miejsca nie zagrzeję!

Uparte dziewczę z niej. Nie potrafi usiedzieć w miejscu. Typ łubuziary, która swoim optymizmem lubi działać na nerwy. Bo nie jest wredna. Jak sama powiada jest miła na swój sposób. Jej cierpliwość jej w tym pomaga. Ile to razy irytowała Łowców, gdy psiknęła któremuś farbą w twarz, by móc szybko uciec. Jej wesołość i częściowe roztrzepanie zezwala jej tylko na wymyślanie planów w połowie nierealnych, ale prawie zawsze działających. Dlatego jeśli chcesz przeżyć i uwielbiasz ryzyko daj jej prowadzić. Jeśli na odwrót.. Trzymaj się jak najdalej. Dla niej nie ma pojęcia niebezpieczeństwo. Rzeczy dzielą się na bezpieczne lub częściowo bezpieczne. Smutek musi być naprawdę uzasadniony, a powaga nie istnieje. Są tylko radość z niebezpieczeństw oraz lekkomyślność i beztroska do kwadratu. Nie zapominając o ciekawości, bo w końcu Scar wtrąci swój wścibski zdaniem co po niektórych nos w każdy zakamarek.  Zdarza jej się wyolbrzymiać, ale ma dziewczyna wyobraźnię i oprócz malowania musi ją czasem gdzieś jeszcze wykorzystać, by móc spokojnie zasnąć. Oczywiście wyobraźni pomaga poczucie humoru i żywiołowość. Do tego wrodzona niezależność i można powiedzieć, że brak poszanowania zdania innych. Już w młodości przestała innych słuchać, więc przełożyło się to na nią obecną, ale czasami wierzcie lub nie wysłucha i poprze. Zaiste wtedy kiedy sama nie ma pomysłu, czyli dość rzadko.


-No bo o to chodzi w życiu, by robić co się kocha. Więc ja maluję po czym popadnie od najmłodszych lat.

Historia ta nie jest zacna. Choć Scarlett może się wyróżnia charakterem i podejściem do życia jak na te czasy, tak przeszłością raczej nie. Urodziła się w zwykłej małej rodzince liczącej łącznie z nią 5 osób. Bo po cóż więcej ludzi w jednym domu. Od najmłodszych lat przejawiała talent artystyczny. Tyle, że nie malowała na papierze czy coś. Wolała po ludziach, ścianach, ogólnie czym popadnie tylko nie po papierze. Można powiedzieć, że całą okolicę w jakiej mieszkała wkurzała takim zachowaniem. Ale jej się to podobało. Im bardziej jej czegoś zakazywali tym bardziej chciała to zrobić. Tak oto z początku grzeczne dziecko stało się tego przeciwieństwem. Jednak potem na jakiś czas Scar się uspokoiła. Przestała malować, zaczęła niczym duch pałętać się gdzie popadnie. I to zwróciło uwagę jej rodziców. Była zbyt spokojna, więc szybko wykryli, że jest jedną z zarażonych. Oczywiście przyszło im to szybciej, bo od pewnego czasu pracowali jako Łowcy, więc mieli pewną wiedzę, a i przyłapali córkę na zabawie swoimi zdolnościami. Nie minęło kilka dni, gdy mieli już gotowy plan wysłać ją do obozu. I tu do akcji wkroczył jej wścibski nos. Wykryła ten fakt i odezwało się jej dawne ja, które miało zdanie innych o niej gdzieś. Nim jej rodzice się spostrzegli spakowała manatki i uciekła. Potem kilka razy trafiała do różnych obozów, ale zawsze jakimś cudem udawało się jej nawiać. Nigdy na pewno nie zostawała w żadnym z nich na dłużej niż 2 dni. Teraz... Gdzieś się kręci i zostawia w wielu miejscach swój ślad w postaci oryginalnych graffiti i tym podobnych.

-Witam w mojej pięknej norze!! Sorry za bajzel ćwiczyłam ostatnio.
No ćwiczy i to sporo. Malowania nie musi już rozwijać. Perfekcja w tej sprawie. Telekineza prawie równie dobrze. Z łatwością coś uniesie, przemieści, rozwali. Mimo to dalej to rozwija. Jest mistrzynią kamuflażu. W kilka sekund potrafi zmienić tożsamość i dostać się w wiele miejsc niepostrzeżenie. Nie poluje, bo nie ma broni. Jednak walczyć umie, ale rzadko to robi. Gdy tylko uciekła zaczęła uczyć się karate i wykorzystuje go w krytycznych sytuacjach, bo zazwyczaj woli podrażnić słownie i psiknąć sprayem w twarz. 
 -Cichoj, bo mam broń w gotowości i nie zawaham się jej użyć.
 -Nigdy nie pożyczaj jej pistoletów nawet jak o to prosi. Nie umie się nimi posługiwać i nic dobrego, by z tego nie wynikło.
-Łatwo jest się na nią obrazić, ale ciężko jest ją obluzgać.
-Ma słabość do muzyki techno i house i nigdy nie rozstaje się ze swoimi słuchawkami i mp3. A przynajmniej zazwyczaj.
-Miewa swoje nielogiczne odzywki. Nie zdziwcie się jak nie zrozumiecie.

~~*~~
 Dziękuję za czytanie KP o takiej roztrzepanej postaci. Jeśli czegoś nie ma krzyczeć. Chętna na wątki i powiązania ;)
Kontakt: GG-48642291
Mail-zanetapiekart@gmail.com

piątek, 19 czerwca 2015

You don't need a hero, you just need your brain


Charles Mackenzie

Charles; nie Charlie czy Chuck; Charles -- 18 lat -- 187 cm -- 82 kg mięśni -- 01.01 -- wypadek -- wymazanie 17 lat życia -- prawie rok szkolony przez Ligę Dzieci -- uciekł -- zabrał ze sobą grupkę dzieciaków; dwóch chłopców i dziewczynkę -- buntownik -- nieokrzesany -- tajemniczy; sam przecież niewiele o sobie wie -- szczery -- cięty język -- brawura we krwi -- piroman -- uwielbia bawić się kulkami z ognia -- typ starszego brata -- trzy warstwy; arogancki smarkacz, karzący siebie za swoją moc, dobry przywódca -- czasem zdarzy mu się być troskliwym -- powalający uśmiech -- bardzo ciemny blondyn -- niebieskie oczy -- ostatni miesiąc spędzony w trasie -- kradzione auto; Volkswagen Touareg 2007 Diesel -- koszule, skórzane kurtki, rzemyki -- panuje bardzo dobrze nad swoją mocą; do czasu gniewu -- łatwo wpada w złość -- miłośnik wszelakiej broni; noże, stara dubeltówka (kradziona), pistolet kaliber 9mm (kradziony) -- potrafi zmienić koło; choć nie pamięta, by się tego uczył -- podczas pobytu w Lidze Dzieci nauczył się walczyć i jeździć autem niczym zawodowiec -- treningi, treningi, treningi, treningi -- tęskni za kimś -- lubi patrzeć w gwiazdy -- stanowczy, uparty i przemądrzały -- błąd, pomyłka -- koszmary; strach przed samozapłonem

POWIĄZANIA || WĄTKI

_______________________________________________________________________________
mało, ale stracił pamięć, więc nie ma co się rozdrabniać
gg: 39998861